Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ostatnio

Rozdział 58. Samo się zrobiło

Emily skuliła się na twardym, niewygodnym posłaniu. W kątach pomieszczenia kłębiły się cienie, zza ściany dobiegały ordynarne krzyki. Powinna się przespać, ale nie mogła zmrużyć oka. Cały czas miała wrażenie, że coś się czai w tych cieniach i lada chwila z nich wychynie. Ze zdumieniem musiała jednak przyznać, że to nie był w tej chwili jej największy problem. Jeszcze przed paroma godzinami czuła się twarda jak stal, nie poznawała wręcz sama siebie. Może to nawet nie była ona. Ale teraz stała się wiotka i bezsilna jak ułamana łodyga. Nie czuła się nawet na siłach wstać. Jeszcze rano zdawało się jej, że aż do końca roku wszystko będzie szło jak z płatka. Zajmie się pisaniem książki, przygotowaniami do ślubu i wizytami towarzyskimi. Aż tu nagle, w ciągu jednego popołudnia… Tak naprawdę nie chciała tego, co się zdarzyło. Nie przewidziała, że sytuacja stanie się aż tak poważna. Ale jednak zdarzyło się i nie można było tego cofnąć. Musiała stanąć twarzą w twarz z konsekwencjami. Stanąć dum…

Najnowsze posty

Rozdział 57. Dwupłatowce, wino i śpiew